Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji o celu ich wykorzystania i możliwości zmiany ustawień cookie znajdziesz w Polityce prywatności.
wtorek, 17 września 2013

Serie A do tablicy (2)

fot. gazzetta.it
Taktyczna lekcja od Vladimira Petkovica, rozczarowująca postawa Kaki, szwajcarski metronom i wszechstronny Kevin Strootman - wszystkie istotne wydarzenia boiskowe trzeciej kolejki Serie A na taktycznych tablicach.

Mówią, że mecze wygrywa się i przegrywa w środku pomocy. Choć często to jest nadużywany slogan, w tym stwierdzeniu jest wiele prawdy. Rzadko mówi się natomiast o tym, jak ważna jest kontrola bocznych sfer boiska. W sobotę doskonały tego przykład dało Lazio.

Podopieczni Vladimira Petkovicia, którzy przed dwoma tygodniami dostali solidne manto od Juventusu, w niedzielę sami udzielili krótkiej lekcji gry w piłkę. Chievo, które podejmowali na Stadio Olimpico, tradycyjnie dla siebie szukało gry skrzydłami poprzez obiegających bocznych obrońców i Cyrila Thereau, który zapuszczał się pod boczną linię.



Lazio natychmiast podwajało zawodników Chievo przy bocznych liniach. Rozwiązanie było o tyle niestandardowe, że do podwajania zaangażowani byli obaj środkowi pomocnicy - Cristian Ledesma i Ogenyi Onazi. Dzięki temu Lazio z łatwością odzyskiwało piłkę w bocznych sektorach boiska i kontrowało przy wykorzystaniu przede wszystkimi Antonio Candrevy, który pozostawał wyżej i miał do dyspozycji dużo wolnego miejsca.





*

Na redebiut Kaki czekali wszyscy, nie tylko fani Milanu. Pierwszy po czterech latach występ Brazylijczyka w czerwono-czarnych barwach do udanych jednak nie należał. Kaká przypominał raczej starego, ospałego Kakę z czasów gry w Realu dzięki białej koszulce, przypominającą tą, w której grają Madridiści wąskiemu i ciasnemu blokowi obronnemu Torino. Kaká musiał szukać miejsca na bokach boiska, bowiem dziura [ang. the hole - kwadrat przestrzeni między środkowymi obrońcami, a środkowymi pomocnikami] była wypełniona zawodnikami Granaty.



To znacznie ograniczało możliwości Brazylijczyka, który przez 70 minut gry zdołał stworzyć tylko jedną szansę.



*

Metronomem w pełnym tego słowa znaczeniu był za to Gökhan Inler. Szwajcar znakomicie regulował tempo gry Napoli, a oprócz inteligentnych zagrań, potrafił stworzyć przewagę skutecznym dryblingiem. W fazie defensywnej wygrywał pojedynki i przewidywał zagrania piłkarzy Atalanty, notując trzy przechwyty.



*

Doskonałe zawody zagrał również Kevin Strootman. Pozyskany z PSV Holender imponował pracowitością - skutecznie wybijał, odbierał i przechwytywał - i wszechstronnością - oprócz spokojnych, porządkujących podań na własnej połowie, potrafił dostrzec lepiej ustawionego kolegą i celnym zagraniem stworzyć szansę. Jedno z takich zagrań skończyło się golem, a Strootman występ zwieńczył pewnie wykonanym rzutem karnym.

Bartosz Gazda
comments powered by Disqus
facebook