Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji o celu ich wykorzystania i możliwości zmiany ustawień cookie znajdziesz w Polityce prywatności.
poniedziałek, 3 czerwca 2013

Lewandowski - o krok od szczytu

fot. skysports.com
Lewandowski jest w tej chwili uznawany za jednego z najlepszych napastników świata, ale jego występ w finale Ligi Mistrzów był kolejną pożywką dla krytyków. Faktycznie ostatni mecz sezonu nie był na pewno jego najlepszym, ale Polak przez cały sezon grał równo i na dobrym poziomie. Jego reputację potwierdza statystyka.

Porównałem Lewandowskiego do 17 innych napastników odgrywających główne role w czołowych zespołach pięciu najsilniejszych lig. Oprócz oczywistych kandydatów jak Cavani czy Ibrahimović uwzględniłem również Huntelaara (by w zestawie był napastnik z czwartego zespołu prężnie rozwijającej się Bundesligi), Soldado i Di Natale (podobnie, tylko z ligi hiszpańskiej i włoskiej). Brałem pod uwagę tylko napastników, którzy rozegrali co najmniej 20 meczów w pierwszym składzie - stąd brak Edina Džeko czy Davida Villi. Nie uwzględniłem Leo Messiego ani Cristiano Ronaldo - po pierwsze, ich statystyki były nieosiągalne dla pozostałych, po drugie, nie grają oni na pozycji wysuniętego napastnika. Rooney teoretycznie też nie, ale zamieściłem go głównie dla porównania - bądź co bądź, Lewandowski był przymierzany do Manchesteru United. Na podstawie statystyk obliczyłem dla każdego napastnika współczynnik (szczegóły na końcu artykułu), który przedstawia się tak.


Kolejne kolumny: współczynnik, mecze, gole, gole / mecz, strzały / mecz, skuteczność (gole / strzały), asysty, dryblingi / mecz, procent wygranych pojedynków główkowych, kluczowe podania / mecz, procent utrzymanych piłek (kontakt, po którym nastąpiło podanie, strzał, drybling), celność podań, udział w defensywie (suma odbiorów, przechwytów, wybić i bloków na mecz)

Lewandowski w takim rankingu mieści się w pierwszej piątce. Miejsce drugie Zlatana Ibrahimovicia może być po części spowodowane tym, że gra w słabszej lidze niż cała reszta, ale co do jego klasy nikt nie może mieć wątpliwości. Lewandowski i Kießling z pewnością poprawili swoje pozycje dzięki dużej liczbie wygranych pojedynków główkowych (kolumna HM). Z kolei Vucinić minimalnie wyprzedził Cavaniego dzięki statystykom o mniejszym znaczeniu, które jednak przeważyły szalę (m.in. długie podania i prostopadłe podania). Natomiast Benzema i Higuain są nieco poszkodowani ze względu na to, że sporą liczbę meczów rozegrali w niepełnym wymiarze czasowym.



Powyższa tabela przedstawia napastników posortowanych względem liczby goli na mecz. W tej kategorii bezkonkurencyjny był Edinson Cavani, ale Lewandowski zajął trzecie miejsce, tuż za Falcao. Całą trójkę można spokojnie uznać za mistrzów regularności. Lewandowski jedynie w 20 meczach z 45 nie zdobył gola, a najdłuższą serię bez bramki miał dwukrotnie, na przełomie listopada i grudnia oraz na przełomie kwietnia i maja (po pierwszym półfinale LM) - 4 mecze. Falcao i Cavani są pod tym względem jeszcze lepsi, ale minimalnie - 20 meczów z 42 i 20 meczów z 44 bez zdobytej bramki.

Lewandowski jest również wybitny pod innym względem - nie strzela na oślep. W przeciwieństwie choćby do Balotellego czy Suáreza spora część jego strzałów kończy się bramką. Przedstawia to poniższa tabela.



Lepsi od niego są jedynie Soldado i Higuain, ale ten drugi oddał też znacznie mniej strzałów (64 przy 147 Lewandowskiego). Bardzo niską skutecznością charakteryzują się napastnicy znani z częstego oddawania strzałów z różnych pozycji, również z dystansu - poza wspomnianą dwójką również Rooney czy Ibrahimović (najlepszy z tej czwórki).

Sporym atutem Lewandowskiego jest umiejętność wygrania pojedynku główkowego. Kießling i Lewandowski wyprzedzają całą resztę w kategorii liczby wygranych pojedynków główkowych na mecz (kolumna HM) - to pokazuje, jak istotnym elementem gry Bayeru i Borussii jest długie podanie na wysuniętego napastnika. Jeśli chodzi o procent wygranych pojedynków główkowych (kolumna H), widać, że sam wzrost daje Ibrahimoviciowi ogromną przewagę nad resztą stawki.



W minionym sezonie trzech napastników cieszących się uznaniem już od dłuższego czasu wspięło się na wyżyny umiejętności. Mowa o Ibrahimoviciu (który jednak grał w niezbyt mocnej lidze francuskiej), Falcao i Cavanim. Za nimi można jednak wymienić choćby trójkę z ligi niemieckiej - Lewandowskiego, Mandžukicia i Kießlinga. Obydwu Lewandowski wyprzedza zarówno w kategorii skuteczności, jak i liczby goli na mecz. Brakuje mu natomiast trochę choćby do van Persiego zarówno w kwestii kluczowych podań i asyst, jak i udziału w defensywie. Niemniej absolutnie można go uznawać za topowego napastnika Europy, a w dodatku najbliższe lata spędzi w klubie o światowej marce. Jeśli wykorzysta tę szansę, to może wdrapać się na sam szczyt. Na razie jest tuż poniżej.

***
Współczynnik został obliczony jako średnia ważona na podstawie wskaźników wyliczonych w każdej kategorii dla każdego zawodnika. Każdy piłkarz w danej kategorii otrzymał wskaźnik proporcjonalny do najwyższej wartości w tej kategorii. Do sporządzenia współczynnika użyto następujących statystyk (posortowanych względem wagi):
Gole - waga 14%
Asysty, utrzymane piłki (procent kontaktów, po których nie nastąpiła strata) - po 10%
Kluczowe podania - 9%
Wygrane pojedynki główkowe - 8%
Dryblingi - 7%
Strzały, celne podania - po 6%
Celne piłki prostopadłe - 5%
Wszystkie pojedynki główkowe - 4%
Celne dośrodkowania, wszystkie podania, wszystkie prostopadłe piłki, przechwyty - po 3%
Wszystkie dośrodkowania, celne długie piłki, odbory - po 2%
Wszystkie długie piłki, wybicia, zablokowane strzały - po 1%.

Statystyki pochodzą ze strony whoscored.com. Dawid Jankowiak
comments powered by Disqus
facebook