Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji o celu ich wykorzystania i możliwości zmiany ustawień cookie znajdziesz w Polityce prywatności.
niedziela, 13 października 2013

AAAaaaby zatrudnić selekcjonera

Marcelo Lippi - w Polsce musiałby zmienić okulary na różowe, fot. goal.com
Na razie tylko medialnie, w internecie, w gazetach, na Twitterze, ale już wkrótce pewnie oficjalnie. Po piątkowej porażce z Ukrainą los Waldemara Fornalika zdaje się przesądzony. Pojawia się pytanie: kto następny?

Zatrudniany przez poprzedniego prezesa PZPN selekcjoner od początku nie miał łatwo - zarzucano mu brak międzynarodowego obycia, zbyt małe doświadczenie, podawano w wątpliwość, czy skuteczny styl, który wprowadził wcześniej w Ruchu Chorzów, uda się przenieść na grunt reprezentacyjny.

Potem nie było lepiej, bo za wątpliwościami poszły słabe wyniki, manifest Obraniaka, więcej słabych wyników, aż do sądnego dnia w Charkowie. Waldemarowi Fornalikowi pozostał mecz z Anglią na Wembley, który jednak nie będzie miał znaczenia w ocenie pracy selekcjonera - stanowi jedynie okazję do godnego pożegnania z kibicami.

W tym czasie najważniejsze osoby w związku powinny aktywnie poszukiwać następcy, który poprowadzi drużynę w eliminacjach do Euro 2016. Im szybciej go znajdziemy - tym lepiej, bo nowy szkoleniowiec będzie miał więcej czasu na zapoznanie się z dostępnymi zasobami ludzkimi.

Prezes Boniek ma nad swoim poprzednikiem wiele przewag: przede wszystkim jest znany w niemal każdym zakątku globu, obyty z największymi piłkarskimi sławami, zna języki i savoir-vivre. Nie powinien także mieć charakterystycznych dla takich osób jak Lato, Kręcina czy Piechniczek uprzedzeń, które miały znaczenie przy wyborze Fornalika.

Na dzień dzisiejszy żaden polski trener nie wyróżnia się na tle konkurencji. Ani Urban, ani Nawałka nie dają nadziei na tak potrzebną po Waldemarze Fornaliku odmianę. Nie mamy co prawda wabika w postaci dużego turnieju u nas, ale Boniek do spółki z paroma piłkarzami mogliby zainteresować kilka nazwisk ciekawszych niż np. Sven Goran Eriksson, czy anonimowi trenerzy z Bałkanów, którymi straszono nas w przeszłości.

Kto mógłby się zatem podjąć wyzwania wyprowadzenia polskiej kadry na prostą? Zadania niełatwego, ale z profitami: PZPN nie należy do najbiedniejszych związków, a na końcu czeka uwielbienie narodu wybranego. Do tego po reformie Platiniego zaciągnąć Polaków na Euro będzie łatwiej niż kiedykolwiek - 24 premiowane awansem zespoły to aż o 8 więcej niż dotychczas.

Giovanni Trapattoni
Wiek: 74
Kraj pochodzenia: Włochy
Doświadczenie w prowadzeniu drużyn narodowych: 2000-2004 Włochy, 2008-2013 Irlandia
Pozostałe doświadczenie: bardzo bogate, m.in. 1975-1976 AC Milan, 1976-1986 i 1991-1994 Juventus, 1994-1995 i 1996-1998 Bayern Monachium
Ostatnia praca: 2008-2013 Irlandia

Włoch, który ciężkich zadań się nie boi. Łatwo się unosi, zawsze stara się komunikować z piłkarzami w ich ojczystym języku, co w połączeniu przynosi zabawne efekty. Jak wtedy, podczas słynnej konferencji prasowej w Monachium, kiedy łamanym niemieckim wylewał pomyje na piłkarzy, którzy notorycznie go zawodzili (całość zakończył słowami Ich habe fertig, czyli… "ja był skończył").

Przeciętnych Irlandczyków wprowadził na polsko-ukraińskie Euro, z Włochami dwa razy odpadał z turniejów w kontrowersyjnych okolicznościach: w 2002 roku, po bardzo dziwnym meczu z gospodarzami mundialu, Koreańczykami:



A z Euro 2004 przyszło mu pożegnać się po tym, jak Dania ze Szwecją "dogadały się" i ostatni mecz zagrały na remis. Dzięki temu obie skandynawskie drużyny awansowały, a Włosi skończyli grupę na trzecim miejscu.

O co trzeba zapytać? Przede wszystkim jak długo zamierza jeszcze pracować w przypadku powodzenia. 74 lata to bardzo dużo jak na osobę związaną z piłką, a gdyby polscy piłkarze pokochali pracę z Trapattonim, to szkoda byłoby szukać zastępcy za pięć dwunasta.

O co pytać nie należy? Na pewno nie należy podśmiewać się po polsku zakładając, że nie zrozumie. Prędzej czy później zrozumie, a wtedy będzie dym.

Frank Rijkaard
Wiek: 51
Kraj pochodzenia: Holandia
Doświadczenie w prowadzeniu drużyn narodowych: 1998-2000 Holandia, 2011-2013 Arabia Saudyjska
Pozostałe doświadczenie: przede wszystkim 2003-2008 FC Barcelona
Ostatnia praca: 2011-2013 Arabia Saudyjska

Debiutował w trenerce prowadząc reprezentację Oranje na ich własnym Euro w 2000 roku. Odpadł w półfinale po karnych z reprezentacją Włoch, najchętniej zupełnie zapomniałby o tym meczu - Włosi od 34. minuty grali w dziesiątkę, a Patrick Kluivert i Frank de Boer przestrzelili dwa karne jeszcze w regulaminowym czasie gry.



Problem przesiadki z Messiego na Peszkę załatwili za nas działacze Galatasaray i Arabii Saudyjskiej, zwłaszcza po tej ostatniej przygodzie Holender powinien docenić spokojny polski klimat. A i do domu sporo bliżej.

O co trzeba zapytać: O pomysły na prowadzenie kadry. Okres barceloński jest tak naprawdę jedynym ponadprzeciętnym w karierze trenerskiej Rijkaarda, co często rodziło pytania, ile tak naprawdę jest w nim trenera, a ile szczęściarza, który znalazł pod choinką Ronaldinho w życiowej formie.

O co nie należy pytać: O zarobki, przynajmniej nie od razu. W Arabii Saudyjskiej Holender dostawał ogromne pieniądze, lepiej więc najpierw poczęstować go pierogami i bigosem. I dopiero kiedy talerze będą czyste, a zachwycony Rijkaard zmieni nazwisko na "Z Bogdańca" - wtedy przystąpić do negocjacji. Strategia przede wszystkim.

Marcelo Lippi
Wiek: 65
Kraj pochodzenia: Włochy
Doświadczenie w prowadzeniu drużyn narodowych: 2004 - 2006 i 2008-2010 Włochy
Pozostałe doświadczenie: połowa Serie A, w tym 1994-1999 i 2001-2004 Juventus
Ostatnia praca: 2012-obecnie Guangzhou Evergrande

Mistrz świata z Włochami z 2006 roku - teoretycznie powinno wystarczyć, by wysłać do Chin złotego Dreamlinera.



Cztery lata później w RPA nie było już jednak tak kolorowo, a Italia zajęła ostatnie miejsce w grupie z Paragwajem, Słowacją i Nową Zelandią. Polakom powinna odpowiadać jednak jego filozofia - Lippi często podkreśla, jak ważna jest jedność i komunikacja w drużynie, a obu rzeczy często w polskiej kadrze brakowało.

O co trzeba zapytać: O pomysł na polską defensywę, z załączonymi na DVD zapisami wyczynów naszych kadrowiczów z kończących się właśnie eliminacji. Jeżeli stwierdzi, że jest to do zrobienia - pozostanie tylko szukać sponsora, który pomoże pokryć wygórowaną pensję.

O co pytać nie należy: O ambicję. Chiny to nowa Hiszpania, nie wiedzieliście?

Gerard Houllier
Wiek: 66
Kraj pochodzenia: Francja
Doświadczenie w prowadzeniu drużyn narodowych: 1992-1993 Francja (wcześniej 1988-1992 jako asystent selekcjonera), 1994-1996 Francja U18, 1996-1997 Francja U20
Pozostałe doświadczenie: nie najgorsze - m.in.1985-1986 PSG, 1998-2004 Liverpool i 2005-2007 Lyon
Ostatnia praca: 2010-2011 Aston Villa

Francuz z ogromną kulturą pracy. Współautor trzech tytułów Lige 1 (jeden w Paryżu i dwa w Lyonie) I zdobywca 5 trofeów w jednym sezonie z Liverpoolem (Puchar Ligi Angielskiej, Puchar Anglii, Puchar UEFA, Tarcza Wspólnoty, Superpuchar Europy).



Houlliera będą teraz próbowali zatrudnić Australijczycy, ale nie jest to konkurencja, z którą Zbigniew Boniek nie mógłby sobie poradzić. Aktualne zajęcie? Francuz pracuje dla Red Bulla i nadzoruje takie kluby piłkarskie, jak Red Bull Salzburg, RB Leipzig i New York Red Bull. To kolejny atut - naszej kadrze przydałoby się dodać trochę skrzydeł.

O co trzeba zapytać? Niestety, ale o zdrowie - Houllier miał sporo problemów z sercem, to m.in. z tego powodu zrezygnował z pracy w Aston Villi. A praca z polską kadrą może skutecznie podnieść ciśnienie.

O co pytać nie należy? O francuskich piłkarzy. Niezależnie od miejsca pracy Houllier zawsze otaczał się osobami, których ulubionym obiadem jest zupa bouillabaisse, żabie udka i ślimaki z pietruszką. Na pewno przywróciłby do polskiej kadry Obraniaka, ale istnieje ryzyko, że w poszukiwaniu talentów o polskich korzeniach zapędziłby się i do czwartej ligi francuskiej.

Guus Hiddink
Wiek: 66
Kraj pochodzenia: Holandia
Doświadczenie w prowadzeniu drużyn narodowych: 1994-1998 Holandia, 2001-2002 Korea Południowa, 2005-2006 Australia, 2006-2010 Rosja, 2010-2011 Turcja
Pozostałe doświadczenie: m.in. 1987-1990 PSV Eindhoven, 1991-1994 Valencia, 1998-1999 Real Madryt i przez chwilę w 2009 Chelsea
Ostatnia praca: 2012-2013 Anży Machaczkała

Człowiek od reprezentacyjnych zadań specjalnych. W specjalnej telewizji dla działaczy mogliby nadawać reklamy, w których rozentuzjazmowany głos wrzeszczałby: Jest źle? Może być gorzej? Twoim idzie jak po grudzie? Duch w narodzie ginie? Zadzwoń po Super Guusa!.

Tak było z Koreą Południową, która potrzebowała wyniku na mundialu u siebie, tak było z Australią i Rosją.



Wątpliwości może rodzić styl, w jakim rozstał się chociażby z reprezentacją Rosji - przegrał w barażach z jednymi z katów Beenhakkera, Słowenią, i ostatnio z reprezentacją Turcji - po braku kwalifikacji do Euro 2012.

O co trzeba zapytać? O zaangażowanie w pracę. Już w Turcji zgłaszano, że Hiddink nie mieszka w kraju, przyjeżdża tylko na zgrupowania, a tureckie mecze ligowe, jeżeli w ogóle ogląda, to tylko w telewizji. Antoni Piechniczek tylko czeka, żeby krzyknąć a nie mówiłem?

O co nie należy pytać? O problemy podatkowe. Fiskus zaciera ręce, ale Hiddink robi wszystko, by uniknąć płacenia należności. W latach 2002-2003 udawał nawet, że jest obywatelem Belgii, za co skazano go na karę więzienia w zawieszeniu.

Dick Advocaat
Wiek: 66
Kraj pochodzenia: Holandia
Doświadczenie w prowadzeniu drużyn narodowych: 1992-1994 Holandia, 2005 Zjednoczone Emiraty Arabskie, 2005-2006 Korea Południowa, 2009-2010 Belgia, 2010-2012 Rosja
Pozostałe doświadczenie: bez szaleństwa, ale nieźle. M.in. 1994-1998 i 2012-2013 PSV, 1998-2002 Rangers, 2006-2009 Zenit, 209-2010 AZ
Ostatnia praca: 2012-2013 PSV

Kolejny obieżyświat, który niczego się nie boi. Ponoć zdążył już nawet wyrazić zainteresowanie posadą po Fornaliku. Dobry znajomy z Euro 2012, podczas którego prowadził Rosję.




Z grupy nie wyszedł, ale trzeba przyznać, że było to niewyjście pechowe - zwycięstwo z Czechami, remis z Błaszczykowskim i minimalna porażka z Grecją nie miały dla niego jednak aż takiego znaczenia, bo był już dogadany z PSV. Za najlepsze okresy w karierze można wskazać rządy Advocaata w Rangersach i Zenicie, kiedy wygrywał m.in. krajowe mistrzostwa i z rosyjskim klubem Puchar UEFA.

O co trzeba zapytać: O plany na przyszłość. Dick Advocaat ma tendencję do uciekania z miejsca pracy, kiedy tylko pojawia się ciekawa oferta. Przekonali się o tym m.in. w AZ, Rosji, Belgii i w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

O co pytać nie należy: Nie wspominać, że ministrą sportu wciąż jest Joanna Mucha. To ona zirytowała Holendra ostrzeżeniami o możliwych zamieszkach pod wybranym przez niego hotelem Bristol na Krakowskim Przedmieściu - na czas pobytu przypadała bowiem… miesięcznica smoleńska.

Marcelo Bielsa
Wiek: 58
Kraj pochodzenia: Argentyna
Doświadczenie w prowadzeniu drużyn narodowych: 1998-2004 Argentyna, 2007-2011 Chile
Pozostałe doświadczenie: parę drużyn na swoim ojczystym kontynencie, a ostatnio 2011-2013 Athletic Bilbao
Ostatnia praca: 2011-2013

Na pierwszy rzut oka to kandydatura poza zasięgiem PZPN, ale jak nie spytają, to się nie dowiedzą. Z umiarkowanymi sukcesami prowadził kadrę Argentyny, by później zdobyć status idola w Chile i Bilbao. Nazywany przez Pepa Guardiolę najlepszym trenerem na świecie, wywarł też ogromny wpływ na styl pracy Taty Martino, który obecnie rządzi w Barcelonie. Nikt, kto ma tyle związków z najlepszą drużyną ostatnich 5 lat, nie może być złym pomysłem, prawda?



Bielsa nauczyłby Polaków ofensywnego futbolu i pokazał, jak osiągnąć płynność w grze. Prowadząc kadrę Chile i drużynę Bilbao udowodnił, że dobrze radzi sobie z ograniczonymi środkami - zwłaszcza w Bilbao, zmieniając swoją ukochaną taktykę na taką, która bardziej pasowała drużynie.

O co trzeba zapytać: "Proszę, panie Bielsa, zgodzi się pan?"

O co nie należy pytać: O ograniczone kompetencje. Bielsa nie znosi, kiedy wchodzi mu się w paradę. Z reprezentacją Chile pożegnał się przez konflikt z członkiem tamtejszej federacji, Jorge Segovią. Bartek Ryt
comments powered by Disqus
facebook