Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji o celu ich wykorzystania i możliwości zmiany ustawień cookie znajdziesz w Polityce prywatności.
czwartek, 4 lipca 2013

Przyszłość z Kataru

fot. goal.com
Nikogo nie powinno już dziwić, że z krajów azjatyckich, kosztem nawet Japonii czy Korei Południowej, częściej będziemy widywać w globalnych imprezach Uzbekistan, Iran czy Jordan. Poziom na tym kontynencie bardzo się wyrównał. Duża w tym rola nie tylko petrodolarów, ale również promocji piłki za sprawą choćby gwiazd sportu, np. Lionela Messiego.

Katarskie marzenia

W 2007 roku ruszył katarski program Aspire Football Dreams. Jego założeniem jest sprawdzanie i rozwijanie umiejętności młodych piłkarzy z Azji, Afryki oraz Ameryki Łacińskiej. Docelowo testowanych jest ok 550 tysięcy młodych piłkarzy rocznie. Głównym centrum dowodzenia jest oczywiście duży kompleks Aspire Academy w katarskiej Ad-Dausze, który oprócz piłki nożnej zajmuje się również innymi sekcjami.

Ale nie tylko sport jest ważny w idei Aspire. W jej senegalskim oddziale duży nacisk kładzie się również na ochronę zdrowia i zwrócenie uwagi na problemy trzeciego świata. Pod koniec czerwca fundacja Lionela Messi'ego wspólnie z Aspire Academy rozdysponowała 40 tysięcy moskitier z wizerunkiem Argentyńczyka. Gwiazda Barcelony, promując program spędziła w afrykańskim mieście Saly cały dzień.

Akademia Aspire działa bardzo prężnie. Z jednej strony promuje młodych zawodników, pomagając im się rozwinąć, z drugiej pomaga w tak ważnych sprawach, jak ochrona zdrowia czy życia. Oczywiście obydwie strony na tym korzystają, bo promują siebie nawzajem, dostając przy tym aprobatę choćby Seppa Blattera, prezesa FIFA.

Niejako na marginesie można dodać, że najnowszym „produktem” spod marki Aspire jest Muhannad Naim, Katarczyk, który w 2013 przeszedł z zespołu Al Sadd do belgijskiego Eupen. Młody bramkarz w turnieju w 2012 roku w Doha zdobył tytuł najlepszego golkipera imprezy. Belgijski klub należy od 2012 roku do właściciela francuskiego PSG i ma być „wyrzutnią” zawodników z programu Aspire do Europy.

Na fali sukcesu

Powyższe zestawienie miało tylko nakreślić sytuację, że wielki futbol już dawno wkroczył do Azji, pochłaniając ze sobą Bliski Wschód. Dlatego też piłkarskie mistrzostwa świata w 2022, które odbędą się w Katarze to niejako nagroda za gigantyczny rozwój piłki w tamtym regionie. Jest to też próba pokazania nowych technologii, potencjalnej dobrej organizacji, a przede wszystkim „nowej”, piłkarskiej siły. Oczywiście wszystko zaczyna się od szkolenia piłkarzy, bo przecież czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

Obecnie w Turcji trwają piłkarskie Mistrzostwa Świata do lat 20. Do dalszej fazy awansowały już takie drużyny, jak Korea Południa, Irak czy Uzbekistan. Ostatnia z w/w drużyn awansowała już nawet do ćwierćfinału, eliminując w poprzedniej fazie turnieju Grecję. Kraj z Azji Środkowej przywiózł na mundial drużynę złożoną z krajowych zawodników, z których aż dziesięciu występuje w Pakhtakorze Tashkent. Z każdym meczem młodzi piłkarze się rozkręcają i ich ćwierćfinałowy rywal – Francja, musi się nastawić na ciężkie spotkanie.

Imponująco gra również Irak, kraj nękany przez wojny potrafił się zmobilizować i włączyć w sportowe rozgrywki. Wydawałoby się, że w tym regionie radość ze sportu jest jedną z ostatnich rzeczy, jaką zawracają sobie głowę jej mieszkańcy. Jest jednak inaczej. Młodzi zawodnicy mają coraz lepsze warunki do trenowania i robią bardzo duże postępy. Zawodnicy Iraku na mundialu w Turcji wygrali swoją grupę, nie przegrywając spotkania. Za plecami zostawili młodzieżówki Chile, Egiptu i Anglii. W 1/8 finału po dogrywce pokonali Paragwaj. W tym meczu, z resztą w poprzednich również, zabłysnął bramkarz Mohammed Hameed. Irakijczyk ma realne szansę na zdobycie tytułu najlepszego bramkarza mundialu U20 w Turcji. Ćwierćfinałowym rywalem jego drużyny będzie Korea Południowa.

W niedalekiej przyszłości zawodnicy z Iraku czy Uzbekistanu będą stanowić o sile dorosłych reprezentacji. Więc, jeżeli już teraz ogrywają swoich rówieśników z Anglii, Chile czy Grecji, to dlaczego nie mogą powtarzać tego w przyszłości? Program Aspire ma naprawdę duże szansę powodzenia. Ba, jego założenia wręcz muszą odnieść zamierzony skutek. Poprzez organizację różnych turniejów, tworzenie akademii, zatrudnianie uznanych trenerów z całego świata czy wreszcie wysyłanie podopiecznych do klubów w Europie działania Katarczyków dają szansę młodym sportowcom z Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej na lepszy start w życiu. Radosław Patkowski
comments powered by Disqus
facebook