Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji o celu ich wykorzystania i możliwości zmiany ustawień cookie znajdziesz w Polityce prywatności.
niedziela, 31 sierpnia 2014

Najsłabiej od lat

fot. własne
- Nie zobaczyliśmy dzisiaj zawodnika klasy światowej, ale nie można było tego oczekiwać - komentował występ Angela Di Marii przeciwko Burnley Louis van Gaal. - On musi przystosować się do angielskiej kultury, sposobu gry i partnerów. Ci muszą z kolei zaadaptować się do jego sposobu gry. To wymaga czasu. Manchester United pozostaje bez zwycięstwa w nowym sezonie Premier League. A po wizycie na Turf Moor powodów do optymizmu wcale gwałtownie nie przybyło.


RELACJA Z TURF MOOR

Debiut najdroższego piłkarza w historii angielskiego futbolu stanowił największe wydarzenie najbardziej obfitującego w kontrasty spotkania całego sezonu Premier League. - To zawodnik wysokiej klasy, ale zarazem grający w interesie zespołu - charakteryzował Di Marię podczas czwartkowej prezentacji jego nowy szkoleniowiec. - Potrafi przyspieszyć grę. Będę miał dzięki niemu możliwość zmiany ustawienia.

Zmiana konfiguracji

Wczorajszego popołudnia van Gaal nie zdecydował się na zmianę systemu gry, ale lekko zmodyfikował ustawienie. Odwrócona została konfiguracja w środku pola. Zamiast dwójki defensywnych pomocników i operującego wyżej Juana Maty - jeden defensywny (Darren Fletcher) i dwóch ofensywnych (Mata i Di Maria). Wraz z Antonio Valencią i Ashleyem Youngiem w roli cofniętych skrzydłowych oraz duetem napastników Wayne Rooney - Robin van Persie składało się to na imponującą na papierze siłę ofensywną.



Średnie pozycje zawodników Manchesteru United w systemie 3-5-2 na Turf Moor (źródło: WhoScored).

United oddali jednak w całym meczu zaledwie siedem strzałów, z czego dwa celne (po jednym van Persiego przed i po przerwie) mimo blisko 65% posiadania piłki. Drużyna po raz kolejny zmagała się z tymi samymi problemami: grała zbyt wolno piłką i nie potrafiła przedostać się w ostatnią tercję boiska. Najczęstsza kombinacja podań, według danych aplikacji Stats Zone portalu FourFourTwo? Jonny Evans do Valencii - 30 razy! Co więcej, liczba strat piłki, błędów technicznych i nieporozumień pomiędzy poszczególnymi zawodnikami była wprost niewiarygodna. Ten mecz mógł zakończyć się dla gości gorzej niż bezbramkowym remisem.

Kibice Burnley skwitowali kilka nieudanych zagrań Di Marii doniosłym co za marnotrawstwo pieniędzy (ang. what a waste of money). Argentyńczyk nie miał na murawie beniaminka łatwego życia i opuścił ją na 20 minut przed końcem z drobną kontuzją, ale w odstępie zaledwie kilku chwil w pierwszej połowie zdążył dwukrotnie pokazać przebłyski jakości, jaką wniesie do zespołu. Najpierw pokazał się po piłkę głęboko i posłał znakomite, długie podanie za linię obrony do van Persiego. Następnie wykorzystał wolną przestrzeń i dynamicznie zbiegł na lewą stronę, zanim znalazł w polu karnym Matę. Holender i Hiszpan nie potrafili zamienić okazji na gole.

Przewidywalność

Grze United brakuje spójności i wzajemnego zrozumienia. Na Turf Moor mnożyły się błędy przy konstruowaniu ataków od tyłu. Po drugiej stronie, Rooneyowi i van Persiemu zdarzało się wykonać ten sam ruch do piłki w tym samym momencie. Napastnicy nie zapewniali również szerokości w okolicach pola karnego rywala. Gdy Di Maria zbiegł po przerwie na lewą stronę i ruszył na wolne pole, nie doczekał się podania od Maty. Koniec końców zespół van Gaala zdał się na akcje oskrzydlające Younga i zwłaszcza Valencii - dwóch spośród najbardziej schematycznych skrzydłowych w lidze.



Dośrodkowania United w meczu z Burnley - trzy udane próby na 30, wszystkie po rzutach rożnych! Sam Valencia centrował 12 razy, z czego 10 w drugiej połowie i sześć w ostatnim kwadransie. (źródło: Squawka)

Van Gaal jeszcze raz powtórzył po spotkaniu, że należy czekać i wierzyć. Marcos Rojo i Daley Blind z pewnością podniosą jakość rozgrywania piłki od tyłu. - Czy trzech zawodników [razem z kontuzjowanym Lukiem Shaw] na dwie pozycje to zabieg z myślą o całym sezonie? - zapytał Henry Winter. - Tak, sądzę, że to bardzo mądre w wykonaniu menedżera - buńczucznie odparł na zakończenie konferencji Holender. Czas pokaże. Na razie Manchester United gra najsłabiej od wielu lat. Wojciech Falenta
comments powered by Disqus
facebook