Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji o celu ich wykorzystania i możliwości zmiany ustawień cookie znajdziesz w Polityce prywatności.
niedziela, 2 marca 2014

Młode talenty (2)
- Will Hughes

fot. skysports.com
Adam Lallana, Luke Shaw, Ross Barkley, Raheem Sterling – angielski futbol obradza w coraz lepiej rokujących, młodych piłkarzy. Niewykluczone jednak, że największy talent na Wyspach występuje obecnie na boiskach Championship. I wyróżnia się nie tylko ze względu na charakterystyczną fryzurę.

Will Hughes zadebiutował na poziomie seniorów jako szesnastolatek. Aktualnie rozgrywa swój drugi pełny sezon w barwach pierwszego zespołu Derby County. Sobotni występ przeciwko Burnley był jego siedemdziesiątym na zapleczu Premier League.



Narodowość: Anglia;
Pozycja: środkowy pomocnik;
Rocznik: 1995;
Charakterystyka: lewonożny, ruchliwy pomocnik podający dysponujący dobrym dryblingiem i prostopadłym podaniem, agresywny w odbiorze piłki;
Reprezentacja: Anglia do lat 21 (drugi najmłodszy zawodnik w historii po Theo Walcottcie).

Prowadzone od września ubiegłego roku przez Steve'a McClarena Derby gra w systemie 4-3-3. Hughes pełni rolę jednego z trójki środkowych pomocników. Co ciekawe, mimo bycia lewonożnym, jest ustawiany bliżej prawej strony. Dzięki temu może schodzić z piłką do środka na swoją mocniejszą nogę. (Czy można go zatem określić mianem odwróconego środkowego pomocnika?)

Nastolatek regularnie przemieszcza się właśnie na prawą flankę. Korzysta tym samym z ruchu bez piłki bocznego napastnika, który przesuwa się bliżej centrum boiska. Następnie, ścinając z piłką z powrotem do środka, Hughes szuka otwierających podań za linię obrony rywala, rzadziej decyduje się na uderzenie. Czasami oferuje ze swojej strony również ruch w kanał.

Anglik operuje jednak nie tylko na prawej połowie boiska, ale na jego całej szerokości. W ostatnim meczu z Burnley, który autor tekstu obserwował z wysokości trybun, pokazywał się do gry tak w środku, jak i na lewej stronie. Cofał się po piłkę głęboko, wymieniał podania na 1-2 kontakty bądź przetrzymywał futbolówkę dłużej, szukając optymalnego rozwiązania mającego na celu przenieść ciężar gry bliżej pola karnego rywala. Zaliczył najwięcej kontaktów z piłką na murawie (85). Żaden zawodnik nie uzyskał też wyższego procentu celnych podań (87%).



Strefy boiska, w których poruszał się Hughes na Turf Moor (za Squawka).

W drugiej połowie Hughes jeszcze chętniej brał na siebie odpowiedzialność za rozegranie akcji grającego w dziesiątkę zespołu. Osiemnastolatek został ustawiony głębiej w systemie 4-4-1, w dalszym ciągu bliżej prawej strony. Dzięki swoim wysokim umiejętnościom technicznym pomagał drużynie wychodzić spod pressingu oraz przechodzić z piłką w ostatnią tercję boiska. W całym meczu zanotował aż pięć udanych dryblingów:



Być może najbardziej imponująca była jednak praca, jaką młodziutki Anglik wykonywał w defensywie. Spośród trójki środkowych pomocników (przed przerwą) to właśnie Hughes prowadził wysoki pressing zespołu z drugiej linii. Mimo wątłej postury nie unikał także stykowych starć. Przeciwnie. Już w pierwszym kwadransie gry dwukrotnie agresywnie zaatakował zawodnika rywala w centrum boiska w spotkaniu na szczycie tabeli Championship. Tuż po przerwie - za kumulację przewinień - zebrał nawet żółtą kartkę. Zaliczył jeden (na trzy próby) skuteczny odbiór piłki oraz aż trzy przechwyty:



Will Hughes stanowi doskonały przykład nowoczesnego, uniwersalnego młodego piłkarza. Jest imponująco skoordynowany. Podobnie jak Lallana czy Danny Ings w bardzo naturalny sposób używa słabszej nogi. Co więcej, trudno przypiąć mu konkretną rolę. Nie jest pomocnikiem stricte biegającym, kreującym, niszczącym, ani podającym. Łączy w sobie atuty każdego z nich. Potrafi mijać rywali w stylu Jacka Wilshere'a, choć nie dysponuje szybkością czy ciągiem na bramkę starszego rodaka. Jest zdolny posłać kluczowe podanie za plecy obrony przeciwnika, ale na razie nie robi tego wystarczająco regularnie (ani razu przeciwko Burnley). Wkłada duży wysiłek w grę defensywną, ale notuje zbyt wiele fauli i nieprzemyślanych interwencji (niczym Marco Verratti). Wreszcie, uwielbia znajdować się przy piłce i wymieniać podania, ale nie dysponuje tak dużym repertuarem podań jak chociażby Xabi Alonso.

Anglik ma niespełna dziewiętnaście lat, a już przerasta umiejętnościami większość piłkarzy na poziomie drugiej klasy rozgrywkowej. Jego wpływ na grę zespołu rywalizującego o awans do Premier League staje się stopniowo coraz większy. Tutaj tkwi też następny etap w rozwoju Hughesa. Musi zacząć być bardziej decydujący i dołożyć do swojej gry (1,7 kluczowego podania na mecz w tym sezonie, według WhoScored) więcej asyst i goli (odpowiednio 5 i 3). Niewykluczone, że dojdzie do tego już w elicie. Niekoniecznie w barwach Derby.

W pierwszej części cyklu przybliżyliśmy Adriena Rabiot. Wojciech Falenta
comments powered by Disqus
facebook