Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji o celu ich wykorzystania i możliwości zmiany ustawień cookie znajdziesz w Polityce prywatności.
wtorek, 15 lipca 2014

Co zapamiętamy?

fot. skysports.com
Decydujące trafienie Mario Goetzego poprzedzone pudłem Gonzalo Higuaína, kapitulacja Brazylii, spektakularny koniec ery dominacji Hiszpanii, zmiana bramkarzy przed konkursem rzutów karnych w Holandii, ugryzienie Giorgio Chielliniego przez Luisa Suareza - te obrazki przejdą do historii dwudziestych finałów mistrzostw świata. A co zapamiętają hipsterzy?


Lekcja historii

- Wybieram taką drużynę i system, który daje największą szansę na sukces - mówił przed rozpoczęciem turnieju selekcjoner reprezentacji Holandii. Louis van Gaal nie tylko ustawił zespół w systemie 3-5-2, ale przede wszystkim zastosował w defensywie krycie indywidualne. Z jednej strony, Holendrzy zaskoczyli przeciwników i przypomnieli zalety tej zapomnianej taktyki. Obrońcy i pomocnicy agresywnie naciskali swoich bezpośrednich rywali, próbując zmusić ich do błędu lub oddania piłki z powrotem do tyłu. Oranje mogli też wysoko ustawić linię obrony - krycie indywidualne umożliwiło im dobrze pilnować głębię (obrazek poniżej) i nie dawać się zaskoczyć długim podaniem za plecy.

Z drugiej strony, kolejne mecze pokazywały, dlaczego taki sposób gry w defensywie wymarł. Wystarczy wymienność pozycji czy wygrany pojedynek przez rywala, by otworzyła się wolna przestrzeń. Mogli wykorzystać to Hiszpanie (szansa Silvy po podaniu Iniesty przy stanie 1:0), Chilijczycy (ogrywany przez Sancheza Blind aż siedmiokrotnie uciekł się do faulu) i Meksykanie (wygrywane pojedynki w środku pola przez Herrerę). Udało się, ale czy ktokolwiek podejmie jeszcze kiedyś podobne ryzyko?



Pełnoprawny piłkarz

Niby wszyscy wiedzą, że rola bramkarza ewaluowała jak zawodnika na żadnej innej pozycji, od kiedy Niemcy poprzednio sięgnęli po mistrzostwo świata. - To już nawet nie [...] libero, ale czynny obrońca i pełnoprawny piłkarz - pisaliśmy na początku roku. Tyle, że Manuel Neuer nie przestaje zaskakiwać. Jego występ w meczu 1/8 finału przeciwko Algierii, w którym zanotował więcej interwencji poza niż w obrębie własnego pola karnego, asekurując mających ogromne problemy kolegów ze środka obrony, z pewnością przejdzie do historii rozwoju gry między słupkami.



W pułapce

To był mundial kontr, którego największym objawieniem okazała się postawa reprezentacji Kostaryki. Drużyna Jorge Luisa Pinto osiągnęła jednak swój największy sukces w historii nie dzięki utartym schematom, a nieszablonowości. Grała piątką obrońców, ale wcale niekoniecznie ustawionym głęboko. Przeciwnie. W ćwierćfinałowym spotkaniu z Holandią fenomenalnie łapała rywali w pułapki ofsajdowe - w sumie aż 13 razy - demonstrując niesłychane wręcz zrozumienie i synchronizację działań całej linii defensywnej.



Południowoamerykańska pasja

Piłka nożna stała się wartym grube miliardy biznesem, wyrywającym jej amatorskie korzenie. Te finały mistrzostw świata przypomniały jednak, że dla milionów ludzi na całym świecie futbol ciągle stanowi życiową pasję i najlepszy sposób na okazanie narodowej dumy. W żadnym momencie nie było to bardziej oczywiste niż podczas odśpiewywania hymnów przez południowoamerykańskie reprezentacje (oraz Meksyk).



Tablice pochodzą z aplikacji StatsZone serwisu internetowego magazynu "FourFourTwo". Wojciech Falenta
comments powered by Disqus
facebook